|
Kiedyś dzieci mogły się po prostu bawić. Wszechstronnemu rozwojowi służył ruch na świeżym powietrzu. Wyobraźnia zamieniała kije w rącze rumaki, dodając kolorytu i treści każdej zabawie. Liczne towarzystwo rówieśników umożliwiało naukę budowania więzi. Kiedyś……. Dzisiaj mamy mnóstwo zabawek i niemałe trudności z właściwym wyborem. Wśród nich znajdują się gry, którym należy poświęcić nieco uwagi. Każda gra niesie ze sobą pewne wartości. W najgorszym wypadku uczy jedynie przestrzegania reguł, poruszania się w określonych ramach, jednakowych dla wszystkich uczestników. Jednak znakomita większość gier wspomaga nabywanie określonych umiejętności, rozwija zainteresowania, wzbogaca wiedzę dziecka. Gry angażujące całe ciało Do najpopularniejszych gier angażujących pracę całego ciała należy Twister. Dla mniej zdeterminowanych proponuję gry wspomagające precyzję ruchów, w tym operowanie barkiem, łokciem i nadgarstkiem. Wpływają na jakość koordynacji wzrokowo-ruchowej. Uczą współpracy i tolerancji wobec innych uczestników zabawy. Motywują do realizacji celu, poprawiają koncentrację uwagi. Przykład stanowią klocki Jenga.
Gry planszowe
Słynny niegdyś Master Mind doczekał się obrazkowych odpowiedników: Zgadnij, kto to? oraz Gdzie jest Gacek? Gry uczą wnioskowania na podstawie zbioru informacji. Żeby rozwiązać problem, dziecko musi prawidłowo przeanalizować ich treść. To niebagatelna umiejętność w czasach, kiedy słowo jest wypierane przez wszechobecny obraz. Warto zwrócić uwagę na memo z tabliczką mnożenia. To jedna z nielicznych okazji, kiedy nauka staje się czystą przyjemnością.
Gry językowe O grach planszowych można by mówić w nieskończoność. Do tych wspomnianych wcześniej warto dołączyć wszelkie zagadki (np. Smoka Obiboka) dla młodszych oraz quizy (np. historyczny ) dla starszych. Zawierają wiele cennych informacji, które, dzięki swojej zabawnej czy może raczej – zabawowej formie, łatwiej zapadają w dziecięcą pamięć. Strategiczne gry planszowe mają równie wiele zalet, co ich „młodsze siostry” – gry dla dzieci. Zmuszają do czytania, analizowania, rozumowania oraz respektowania zasad. Uczą praktycznego rozwiązywania problemów, nakłaniają do szukania najlepszych rozwiązań. Nierzadko łączą pokolenia, angażując pasję rodziców i dzieci. Sprzyjają wymianie doświadczeń, kontaktom z innymi ludźmi. Dają satysfakcję i uczą przegrywania. Warto jednak pamiętać, że tematyka i poziom gry powinny być adekwatne do wieku i możliwości percepcyjnych dziecka. Jak w tym kontekście wypadają gry komputerowe? No cóż. Nie ma wątpliwości, że cieszą się niezwykłą popularnością wśród dzieci. Przyciągają magią obrazu i siłą dźwięku. Stanowią temat dziecięcych rozmów. Bywa, że znajomość gier determinuje pozycję socjometryczną w grupie. Pewnie w jakimś, ograniczonym wielkością monitora, stopniu, poprawiają spostrzeganie. Zapewne także zmuszają do intelektualnego wysiłku. Mają więc zalety. Ale nie o zalety tu chodzi, a o wady. O zagrożenia, które niesie wielogodzinne siedzenie przed ekranem monitora. O brak ruchu w tym okresie życia, który kojarzy się z aktywnością. O izolację od rzeczywistości, w tym od rodziny i rówieśników. O zamykanie się w świecie, którego nie ma i miejmy nadzieję, nigdy nie będzie. Joanna Pluta |



