Magazyn dla rodziców

Twoje dziecko idzie do szkoły? Pomóż mu się przygotować. W portalu Balon Blum znajdziesz gry i zabawy edukacyjne, dzięki którym opanuje wszystkie potrzebne umiejętności. Sprawdź

Dżentelmem, dżentelmenka i trąba

Warto być bajkopisarzem. Lecz nie ze względu na stan konta, ale możliwość częstych rozmów z dziećmi i ich rodzicami. Okazuje się bowiem, że mali czytelnicy i duzi czytelnicy, choć często mieszkają w tym samym domu, mają odmienne zdanie na niemal każdy temat. Porządki, obowiązki, rozrywki... Dzieci, słysząc te słowa, wyobrażają sobie coś innego niż dorośli. Podobnie zresztą jak wówczas, gdy mówimy o savoir-vivrze.

– Co to jest savoir-vivre? – zapytałem podczas jednego ze spotkań autorskich.
– Coś do... – odparł zamyślony siedmiolatek – do... do jedzenia pewnie.
– Pudło.
– Ale to o jedzeniu – wsparł siedmiolatka kolega. – O tym, jak się zachowywać przy jedzeniu!
– Tylko przy jedzeniu?
– Tylko!

Bo zasady dobrego wychowania obowiązują ponoć wyłącznie przy stole. Pytałem więc dalej:
– A kto to jest dżentelmen?
– Taki pan, który ustępuje paniom.
– Ooo, naprawdę? – zdziwiłem się. – A jak nazywamy panią, która...
– Dżentelmenką! – przerwały mi z krzykiem dzieci.
– A nie damą?
Usłyszałem jednak, że damy to nudne głupie niunie – lepiej być dżentelmenką.

No cóż, sami sobie jesteśmy winni. Bohaterami masowej wyobraźni są wykreowane przez media mniej lub bardziej bezczelne indywidua, a cwaniactwo stało się cnotą. Człowiek zachowujący się zgodnie z kodeksem towarzyskim jest przedstawiany zazwyczaj jako zabawny nieudacznik. Englishman in New York. Don Kichot XXI wieku.

Po cóż więc dręczyć dzieci zasadami dobrego wychowania?
Odpowiedzi jest kilka, każda prawdziwa i żadna ze sobą nie koliduje.

Po pierwsze, osoby, które znają zasady savoir-vivru, łamią je ładniej niż osoby, które tych zasad nie znają, i łatwiej im pewne niestosowności wybaczamy.
Po drugie, znajomość zasad dobrego wychowania jest równie potrzebna jak znajomość języka obcego. Skoro posyłamy dzieci na angielski, żeby zaoszczędzić im w przyszłości stresów, z tego samego powodu powinniśmy uczyć je savoir-vivre'u. Po trzecie, wprawdzie kultura masowa kręci się wokół brylujących na salonach celebrytów, ale pamiętajmy, że salon salonowi nierówny. Niektóre są zamknięte zarówno przed paparazzi, jak i przed ich zwierzyną łowną.
Po czwarte wreszcie, wszystko, co lekko trąci myszką, wszystko, co jest określane mianem demode, zaczyna być... modne.

Jak więc przekonać naszych milusińkich, że warto uczyć się zasad savoir-vivru? W ogóle ich nie przekonujmy! Sami bądźmy damami, dżentelmenani, a dzieci będą nas po prostu naśladowały. Tym bardziej, że, według jednej z licznych definicji, dama to osoba, która nigdy się nie przewraca. A dżentelmenen to jegomość, który umie grać na trąbie, lecz nie gra.
Urocze?
I to jak?!

Grzegorz Kasdepke

 

Polecamy