Magazyn dla rodziców

Przygotuj dziecko do pierwszej klasy. Skorzystaj z portalu z grami i zabawami edukacyjnymi przygotowanymi przez ekspertów

Czy mówić dziecku o kłopotach finansowych?

Wasza rodzina stanęła w obliczu kryzysu. Musicie zweryfikować plany, zmienić dotychczasowy styl życia. Czy powiedzieć o tym dziecku?

Dziecko jest pełnoprawnym członkiem rodziny, dlatego powinno wiedzieć, co się w niej dzieje. Jeśli będziecie milczeć, dziecko, obserwując was, zorientuje się, że coś jest nie tak, a nie mając jednoznacznej informacji, wysnuje własne wnioski. Ich konsekwencje mogą być gorsze niż rzeczywistość.

Warto jednak ustalić wcześniej, co i w jakiej formie przekażecie dziecku. Używajcie wyłącznie takich sformułowań, które ono bez trudu zrozumie. Unikajcie też nadmiaru emocji. Nie straszcie, nie histeryzujcie. Rozmawiajcie spokojnie i rzeczowo.

Sposoby przekazywania informacji
Zamiast:
– Wyrzucili mnie z pracy.
Powiedz:
– W mojej firmie nie ma już dla mnie pracy. Będę szukać nowej i na pewno znajdę coś ciekawego.

Zamiast:
– Nie mamy pieniędzy, koniec ze słodyczami.
Powiedz:
– Chwilowo mamy mniej pieniędzy. Dlatego rezygnujemy z codziennego kupowania słodyczy. Od dziś słodkie zakupy robimy raz w tygodniu. Nasze zęby będą zdrowe jak nigdy dotąd.

Zamiast:
– Nici z wakacji nad morzem.
Powiedz:
– W tym roku spędzimy wakacje u babci. Czekają nas wspaniałe przygody, wyprawy na ryby i wycieczki rowerowe. Babcia nie może się nas doczekać.

Każda kryzysowa sytuacja wymaga zjednoczenia sił. Musicie wspierać się mocniej niż kiedykolwiek. Wybuchy niezadowolenia czy gniewu nie będą tak dotkliwie odbierane, jeśli wyjaśnicie dziecku ich przyczynę.

Zamiast:
– Nie denerwuj mnie. Wiesz, że mamy kłopoty.
Powiedz:
– Jestem zdenerwowana. To dlatego, że jeszcze nie znalazłam pracy.

Rozmawiajcie o emocjach. Zachęcajcie dziecko do głośnego wyrażania własnych uczuć.
– Czasami jest mi smutno.
– Martwię się naszymi problemami.

Dzięki temu poznacie jego obawy. Wyjdziecie naprzeciw wątpliwościom.

Rozmawiajcie z dzieckiem, ilekroć poczuje taką potrzebę. Starajcie się poświęcać mu jak najwięcej uwagi. To wzmocni łączące was więzi i sprawi, że dziecko poczuje się bezpieczne. Pamiętajcie: macie przed sobą bystrego obserwatora, który doskonale wyczuwa wszelkie zmiany. Jest jak barometr – tym czulszy, im bardziej próbujecie coś ukryć.

Komunikacja to nie tylko język. To przede wszystkim mowa ciała – sygnały i gesty przekazywane niewerbalnie. To mimika, ekspresja, ruch. Już kilkudniowe niemowlęta wyczuwają zdenerwowanie i nadmierne napięcie rodzica. Stają się niespokojne, reagują głośnym krzykiem, przeraźliwym płaczem. Robią tak, ponieważ się boją. Kilkulatek także odczuwa lęk. Widzi zmiany, ale nie zna ich przyczyny. Jeśli nie otrzyma jednoznacznych wyjaśnień, obarczy się odpowiedzialnością za wszystko, co dzieje się wokół niego. Zacznie myśleć: Jestem niegrzeczny, dlatego mama tak często płacze. Byłam niedobra, dlatego tata jest taki zdenerwowany. Takie myślenie jest bardzo niebezpieczne. Może popchnąć dziecko do zrobienia jakiegoś głupstwa: „Rodzice nie chcą ze mną rozmawiać. Pewnie mnie już nie kochają. Lepiej pojadę do dziadka”...

Trzeba ogromnej wrażliwości i wyczucia, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji. To szczególnie trudne, kiedy nasze myśli zajęte są zupełnie innych sprawami. Mimo to warto próbować.

Jak robić zakupy w kryzysie?
Nie dacie rady uchronić dziecka przed wszystkimi konsekwencjami kryzysu. Zamiast więc zostawiać je w domu, gdy musicie zrobić zakupy, spróbujcie zaangażować go w ich w organizację.
– Zróbcie wraz z dzieckiem listę niezbędnych zakupów. Ustalcie, których produktów zabrakło w domu.
– Zapiszcie na kartce nazwy produktów w taki sposób, by dziecko mogło je odczytać. Jeśli nie umie czytać, narysujcie piktogramy przy każdej z nazw. Dzięki temu dziecko pomoże wam w sklepie. Odczyta nazwy produktów albo rozpozna je, posługując się obrazkami . Poczuje się ważne i potrzebne, zamiast martwić się tym, czego nie może mieć. Przy okazji poćwiczy umiejętność czytania, poprawi pamięć wzrokową. Będziecie mieć kolejną okazję, żeby je docenić i pochwalić. Jeśli będzie chciało coś ekstra, odwołajcie się do listy. Powiedzcie: „Umówiliśmy się, że wkładamy do koszyka jedynie produkty z listy”. Jeśli będzie się upierało, obiecajcie, że zapiszecie to na następną listę. Każdy kryzys, także finansowy, to niewątpliwie trudna i bardzo stresująca sytuacja. Pamiętajcie jednak, że dziecko zniesie bez szwanku finansowe zawirowania, jeśli będzie miało oparcie w najbliższych.

Joanna Pluta

 
Generalnie jestem pod wrażeniem - jak można mówić to samo dokładnie, zupełnie innymi słowami. Bardzo wiele wartościowych spostrzeżeń jest w tym artykule i w całym magazynie dla Rodziców. Myślę, że każdy rodzic jest przekonany, że najlepiej wie jak wychować dziecko, ale tak naprawde po przeczytaniu takiego artykułu łatwo sobie uświadomić jakie błędy robimy i że można robić to dużo lepiej.

Bachna  2010-02-23 10:09
  Oceń:     3     0
Bardzo rzeczowy komentarz, z tym, ze do tego trzeba i zmiany mentalnosci, zamiast krzykow i histerii domowych co nota bene czesto sie slyszy , warto sie nad tym komentarzem dobrze zastanowic i przeanalizowac kazde zdanie aby moc postepowac logicznie i bez krzywdy dla dzieci.

Anna  2010-02-22 05:34
  Oceń:     1     0

Polecamy