|
Wasza rodzina stanęła w obliczu kryzysu. Musicie zweryfikować plany, zmienić dotychczasowy styl życia. Czy powiedzieć o tym dziecku?
Dziecko jest pełnoprawnym członkiem rodziny, dlatego powinno wiedzieć, co się w niej dzieje. Jeśli będziecie milczeć, dziecko, obserwując was, zorientuje się, że coś jest nie tak, a nie mając jednoznacznej informacji, wysnuje własne wnioski. Ich konsekwencje mogą być gorsze niż rzeczywistość. Warto jednak ustalić wcześniej, co i w jakiej formie przekażecie dziecku. Używajcie wyłącznie takich sformułowań, które ono bez trudu zrozumie. Unikajcie też nadmiaru emocji. Nie straszcie, nie histeryzujcie. Rozmawiajcie spokojnie i rzeczowo.
Sposoby przekazywania informacji Dzięki temu poznacie jego obawy. Wyjdziecie naprzeciw wątpliwościom. Rozmawiajcie z dzieckiem, ilekroć poczuje taką potrzebę. Starajcie się poświęcać mu jak najwięcej uwagi. To wzmocni łączące was więzi i sprawi, że dziecko poczuje się bezpieczne. Pamiętajcie: macie przed sobą bystrego obserwatora, który doskonale wyczuwa wszelkie zmiany. Jest jak barometr – tym czulszy, im bardziej próbujecie coś ukryć. Komunikacja to nie tylko język. To przede wszystkim mowa ciała – sygnały i gesty przekazywane niewerbalnie. To mimika, ekspresja, ruch. Już kilkudniowe niemowlęta wyczuwają zdenerwowanie i nadmierne napięcie rodzica. Stają się niespokojne, reagują głośnym krzykiem, przeraźliwym płaczem. Robią tak, ponieważ się boją. Kilkulatek także odczuwa lęk. Widzi zmiany, ale nie zna ich przyczyny. Jeśli nie otrzyma jednoznacznych wyjaśnień, obarczy się odpowiedzialnością za wszystko, co dzieje się wokół niego. Zacznie myśleć: Jestem niegrzeczny, dlatego mama tak często płacze. Byłam niedobra, dlatego tata jest taki zdenerwowany. Takie myślenie jest bardzo niebezpieczne. Może popchnąć dziecko do zrobienia jakiegoś głupstwa: „Rodzice nie chcą ze mną rozmawiać. Pewnie mnie już nie kochają. Lepiej pojadę do dziadka”... Trzeba ogromnej wrażliwości i wyczucia, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji. To szczególnie trudne, kiedy nasze myśli zajęte są zupełnie innych sprawami. Mimo to warto próbować.
Jak robić zakupy w kryzysie? Joanna Pluta |
| Bachna 2010-02-23 10:09 |
Oceń:
0
0
|
| Anna 2010-02-22 05:34 |
Oceń:
0
0
|

0
0


