|
Masz prawo zdecydować o tym, czy dziecko wcześniej rozpocznie naukę w szkole. Jednak decyzja ta wymaga drobiazgowej analizy. Musisz przemyśleć wszystkie za i przeciw. W żadnym razie nie postępuj pochopnie. Kieruj się wyłącznie dobrem dziecka. Na początek skorzystaj z rady kompetentnych osób. Zwróć się do tych, do których masz zaufanie. Porozmawiaj o dziecku z dotychczasowym wychowawcą, psychologiem lub pedagogiem szkolnym (przedszkolnym). Te osoby codziennie obserwują twoją pociechę. Wymieńcie się spostrzeżeniami, co pomoże zobiektywizować wiedzę na temat rozwoju dziecka. Podpytaj też zaprzyjaźnionych rodziców o ich doświadczenia. Pamiętaj, że twoja decyzja wybór zdeterminuje start edukacyjny twego dziecka. – Moja córka jest doskonale rozwinięta. Czyta, zna niemal wszystkie litery. Liczy do dziesięciu. Dodaje i odejmuje w zakresie 10. Zlicza wszystko, co wpadnie jej w ręce. Z łatwością zapamiętuje każdy wierszyk. Potrafi się sama ubrać, nawet wiąże buty. Nie ma co robić w zerówce. Strasznie się w niej nudzi. Pewnie dlatego tak często się upiera i nie chce słuchać nauczycielki. Ta kobieta po prostu nie umie do niej dotrzeć. Co z tego, że córka nie wycina, nie rysuje szlaczków? Zwyczajnie tego nie lubi. Żadna z niej artystka. Za to kreśli prawie każdą literę. Niech idzie do pierwszej klasy. Tam jest inny wychowawca, na pewno sobie z nią poradzi. Takie opinie nie należą do rzadkości. Nieraz towarzyszy im rozczarowanie, gdy ten inny nauczyciel okazuje się nie dość skuteczny. Bo w przypadku sześciolatka, który ma zostać uczniem klasy pierwszej, kluczową rolę odgrywa nie tyle osoba wychowawcy, chociaż w żadnym razie nie można jej pominąć, co dojrzałość szkolna. To ona w połączeniu z działaniami pedagoga i przy wsparciu rodziny dziecka owocuje wszechstronnym rozwojem, determinując postępy edukacyjne małego ucznia.
Co to jest dojrzałość szkolna? Dojrzałość (…) szkolna jest to gotowość dziecka do podjęcia obowiązków i zadań, jakie stawia przed nim szkoła. Oznacza osiągnięcie odpowiedniego stopnia rozwoju psychicznego, umysłowego, fizycznego oraz społecznego. To wstępna chęć do podjęcia nauki i pogodzenia się z przerwaniem beztroskiego dzieciństwa. Dlatego umiejętności czytania i liczenia, choć bez wątpienia świadczą o możliwościach intelektualnych dziecka, nie gwarantują mu jeszcze pomyślnego startu. Przyjrzyjmy się zatem dokładnie wszystkim aspektom dojrzałości.
Rozwój intelektualny Praktyka idzie jednak o krok dalej. Od przyszłego pierwszaka oczekuje się choćby częściowej znajomości liter i odczytywania prostych słów, różnicowania słuchowego: pierwszej i ostatniej głoski w wyrazie, rozkładania wyrazów na sylaby i składania sylab w całość, rozumienia króciutkiej treści – wysłuchanej lub samodzielnie odczytanej, znajomości kolorów, rozróżniania podstawowych figur geometrycznych, w tym koła, kwadratu, prostokąta, porównywania wielkości przedmiotów, ich wysokości, szerokości, długości, interpretowania wymiarów w kategoriach: duży, długi, gruby, wysoki, mały, krótki, cienki, niski itp. Oczekuje się od niego także formułowania wypowiedzi w postaci zdań pojedynczych, stosowania określeń: „to są smaczne owoce”, „widzę kolorowe klocki”, poprawności gramatycznej: „Poszedłem (nie – poszłem) na spacer z babcią i dziadkiem”, „Dzieci wyjechały (nie wyjechali) na wycieczkę szkolną”, wreszcie posługiwania się stale modyfikowanym zbiorem pojęć: (np. pojazdy, owoce, warzywa), także tych czysto szkolnych: głoska, litera, sylaba, wyraz, zdanie, porównywania ich cech (pojazdy – poruszane siłą mięśni lub silnika, jeżdżą, latają, pływają), uogólniania na podstawie jednej, wspólnej własności (przybory szkolne – różne przedmioty wykorzystywane podczas lekcji), abstrahowania, czyli wyodrębniania jednej lub kilku kluczowych właściwości danego pojęcia (np. sylaby składają się z głosek, wyrazy składają się z sylab, zdania składają się z wyrazów). Pierwszak powinien także umieć przeliczać w zakresie 10, umieć dokładać (czyli dodawać) i zabierać (czyli odejmować), myśleć w oparciu o powiązania logiczne: „Zwierzęta uciekły z zoo, bo chciały żyć na wolności. Nie chciały już być w klatkach”, koncentrować uwagę na kluczowych zadaniach oraz mieć motywację do pracy.
Rozwój motoryczny Ruchu nie wolno zaniedbać ani zbagatelizować. Ruch utrwala znajomość ciała, pomaga w prawidłowym różnicowaniu stron prawej i lewej, ułatwia identyfikowanie kierunków, wpływając na jakość czytania i pisania, umożliwia praktyczne rozumienie relacji: nad, pod, za, przed, obok, pomiędzy. Ruch wspomaga napięcie mięśniowe, wpływa na sprawność manualną, poprawia precyzję i tempo kreślenia znaków, utrwala ślady pamięciowe, usprawnia wydobywanie zakodowanych informacji. Istnieje pełna korelacja pomiędzy rozwojem ruchowym a intelektualnym. Dziecku sprawnemu ruchowo jest łatwiej w życiu, a więc i w szkole. Z rozwojem motorycznym wiąże się samoobsługa. To wyjątkowo ważna umiejętność. Jest bezpośrednio związana z precyzją ruchów rąk i dłoni. Te same mięśnie, które umożliwiają zapinanie guzików i suwaków, zakładanie i zdejmowanie garderoby, wiązanie butów, pewnie trzymają ołówek i precyzyjnie kreślą znaki. Samoobsługa usprawnia koordynację ruchową pomiędzy ręką a okiem oraz ręką i nogą a okiem. Dlatego przed rozpoczęciem nauki dziecko musi w pełni kontrolować czynności samoobsługowe.
Rozwój emocjonalny i społeczny Jeśli skłaniasz się ku wcześniejszemu startowi edukacyjnemu dziecka, musisz „wziąć pod lupę” jego emocje. Sprawdź, jak radzi sobie ze stresem. Czy prosi o pomoc w trudnej sytuacji? Czy wybucha niekontrolowanym gniewem, zamyka się w sobie lub płacze? W jaki sposób zachowuje się w sytuacji konfliktowej? Jak funkcjonuje w zabawach, polegających na współzawodnictwie?
Jeśli bilans okaże się niekorzystny dla dziecka, musisz wspólnie z nim stawić czoła prawdzie.
Wcześniejsza edukacja może stymulować lub hamować rozwój. Nie jest obojętna jak placebo. Joanna Pluta |
| xyz 2010-03-03 08:37 |
Oceń:
0
0
|
| ~Wacław 2010-03-02 13:31 |
Oceń:
1
1
|

0
0


